
Każda pani domu robi codzienne porządki w mieszkaniu według własnego systemu, kładąc nacisk na najważniejsze dla niej czynności. Natomiast łzw. generalne porządki wymagają starannego ustalenia strategii działania, aby nie słały się zmorą nie tylko dla umęczonej gospodyni, ale i domowników. Dlatego wybierajmy raczej dzień, w którym reszta rodziny jest nieobecna. Wprawdzie ze względów wychowawczych powinno się do prac domowych włączyć wszystkich, ale poza robotami ciężkimi, jak np. przesuwanie mebli, froterowanie, czyszczenie sufitów — co potrafi wykonać mąż czy syn — reszta spada praktycznie na barki kobiety. A wtedy — im mniej osób kręci się po mieszkaniu, tym praca przebiega sprawniej i szybciej. Kiedy najgorsze mamy już za sobą, dla pozostałych domowników przeznaczymy mniej odpowiedzialne i skomplikowane prace. Jeszcze jedna uwaga. Jeśli jesteśmy ograniczone czasem, jeśli porządki robimy same, a siły nam nie dopisują — nie starajmy się wykonać wszystkiego jednego dnia. Lepiej zrobić mniej, ale starannie i dokładnie.
Nieobojętny jest strój, w jakim przystępujemy do działania. Włosy zakrywamy cienką, kretonową chusteczką (pod nylonową głowa się poci). Twarz pokrywamy tłustym kremem, który zabezpieczy skórę przed kurzem, na rękach — bawełniane rękawiczki (dłonie uprzednio nasmarowane silikonowym kremem, paznokcie zabezpieczone mydłem); na nogach — wygodne pantofle na płaskim obcasie (np. stare tenisówki), pozwalające swobodnie wchodzić na drabinkę czy parapet bez obawy pośliźnięcia się i stracenia równowagi. Obszerny fartuch z kieszeniami czy długa bluza i stare, wygodne spodnie — oto nasz strój na tego rodzaju „okazje". Nie musi to być zbieranina szaroburych staroci. Kolorowe, bawełniane wdzianko i barwna chusteczka zapewnią nam lepsze samopoczucie w tym trudnym dniu.
Jeśli chciałabyś mieć czysty i dobrze zorganizowany dom w pierwszej kolejności musisz pozbyć się z domu rupieci. W domu jest miejsce tylko na rzeczy piękne i potrzebne.
Co można zaliczyć do rupieci:
A co rupieciem nie jest:
Nim zaczniesz wielkie odgracanie zaplanuj tyle pracy ile jesteś w stanie wykonać jednorazowo (jeden pokój, jedna szuflada czy jedna szafa). Dobrze jest zacząć od bałaganu który najbardziej rzuca się w oczy (np porozrzucane gazety, ubrania).
Perfekcyjna pani domu Anthea Turner radzi: zanim zaczniesz odgracanie przygotuj 4 duże worki na śmieci:
Niepotrzebne rzeczy które masz zamiar wyrzucić od razu wkładaj do odpowiedniego worka. Unikniesz w ten sposób segregowania strerty śmieci z podłogi. Dobrze zorganizować sobie papierową torbę na dokumenty.
Pomieszczenie, które będziemy sprzątać, należy opróżnić z jak największej ilości przedmiotów, które dają się usunąć. A więc, wynosimy krzesła, fotele, stojące lampy, wazony i rośliny. Zdejmujemy firanki, zasłony, tkaniny dekoracyjne, a nawet obrazy i lustra. Wiszącą lampę czy duży żyrandol owijamy starym prześcieradłem i zawiązujemy tasiemką lub sznurkiem. Większe meble (np. kanapa, ciężkie fotele) zsuwamy razem na środek pokoju i przykrywamy prześcieradłem czy starym kocem. Otwieramy szeroko okna i zamykamy drzwi. Zdejmujemy dywany; po wytrzepaniu zwinie się je i przeniesie do sąsiedniego pomieszczenia. Następnie gromadzimy sprzęt, który będzie nam potrzebny, aby nie biegać co
chwila po każdy gałganek czy szczotkę.
Potrzebny sprzęt porządkowy:
Przybory do sprzątania, np. odkurzacz, froterka, drabinka, szczotki, miotełki, powinny być zgromadzone w jednym miejscu. Najwygodniejsza jest wąska (ok. 0,5 m szerokości) szafka, dość wysoka, aby zmieściły się kije szczotek i froterka, którą można ustawić w rogu kuchni, przedpokoju czy nawet w łazience. Na półce szafki, na wysokości co najmniej 1,5 m (aby małe dziecko nie mogło dosięgnąć) zgromadzone będą proszki, pasty, płyny do czyszczenia i mycia. Szczotki i miotełki do czyszczenia ubrań powinny być pod ręką w przedpokoju. Tam też — półka czy szafka na obuwie domowników i skrzyneczka lub koszyk z przyborami do konserwacji obuwia.
Przy okazji pamiętajmy, że chowając przedmioty, układając je w schowkach, szafach, na pawlaczach czy w piwnicach, te rzadziej używane lub chwilowo zbędne, np. odzież zimowa w lecie, umieszczamy w miejscach trudniej dostępnych. Nieaktualne w danym sezonie odzież i obuwie pakujemy w paczki lub kartony i nalepiamy na nich karteczki ze spisem schowanych tam rzeczy. Szukając potrzebnego w danej chwili sweterka czy szalika, unikniemy konieczności rozpakowywania wszystkich paczek.
Pracę rozpoczynamy od porządków na zewnątrz pomieszczenia, a więc od balkonu czy loggi. Po dokładnym omieceniu z kurzu nawierzchnię i balustradę zmywamy wodą z detergentem za pomocą gąbki, uważając aby sąsiadowi z dołu nie zalać okna czy kwiatów w skrzyneczkach. Spłukujemy czystą wodą za pomocą gąbki. Również gąbką myjemy zewnętrzne ramy okien i drzwi balkonowych. Sprawdzamy czy kił nie odpadł i ewentualnie uzupełniamy braki kitem uprzednio kupionym w mydłami albo składzie farb. Na uprzątniętym balkonie (a jeśli go nie mamy, to chociaż w szeroko otwartym oknie) rozkładamy do wietrzenia poduszki i kołdry, przekładając je co pewien czas i lekko wzruszając. Przenosimy się teraz do mieszkania.