
Po świętach dobrze jest zafundować sobie jednodniową głodówkę - pod warunkiem, że jesteśmy zdrowi. Pijemy wtedy dużo wody mineralnej i soki wyciskane z owoców. Podstawą naszej diety przed Sylwestrem to warzywa. 1/2 kilograma warzyw ma tylko ok. 100 kcal. Gotowane na parze - m.in. brokuły, papryka, marchew - przyspieszą przemianę materii. Są bogate w witaminy i minerały, które doskonale wpływają na cerę. A już prawdziwe cuda czyni sok z marchwi - sprawia, że skóra nabiera zdrowego, złocistego odcienia. Jemy pięć niewielkich posiłków dziennie. Oto przykładowy jadłospis: śniadanie - sok z marchwi lub wyciskanej pomarańczy, jogurt naturalny z musli, drugie śniadanie - sok i marchwi i jabłko, obiad - duży talerz mieszanki warzyw gotowanych na parze, dla głodnych kawałek gotowanej ryby lub piersi z kurczaka, podwieczorek - grejpfrut, kolacja - kromka pieczywa chrupkiego z twarożkiem i pomidorem, przed snem szklanka odtłuszczonego mleka lub kefiru. Dla wzmocnienia efektu - pijmy herbatki z rumianku lub dziurawca. Kanapki warto posypać majerankiem, który poprawia trawienie. Możemy też wypić jedną, dwie filiżanki kawy - najlepiej z ekspresu ale nie więcej, bo kofeina w nadmiernej ilości wzmaga apetyt. Czarny napój przyspiesza przemianę materii. Niezbędna w oczyszczeniu organizmu po świętach jest woda mineralna. Zarówno gazowana - osłabia głód, jak i niegazowana - doskonale koi żołądek po wielkim obżarstwie.
Przez najbliższe cztery dni zapominamy:
O soli, która zatrzymuje wodę w organizmie i powoduje przybieranie na wadze. Dlatego lepiej teraz zamienić chleb, który ma dużo soli, np. na pieczywo chrupkie czy ryz. Produkty typu "light" wcale nie odchudzają. Tłuszcz lub cukier zastąpiono w nich chemicznym, środkami, np. słodzikami, które źle działają na wątrobę , nerki i zatrzymują wodę w organizmie powodując puchnięcie. Odstawiamy wzdymające warzywa, m.m. fasolę, kapustę czy groch. A resztki bigosu ze świąt dajemy szczupłym członkom rodziny i znajomym.
Nasza błyskawiczna dieta odchudzająca podziała jeszcze szybciej, gdy dołączymy do niej trochę ruchu. Najlepiej najbliższe cztery dni spędzić na siłowni - po godzinie dziennie.
Dodatko w pracy przeciągajmy się. Wyginajmy plecy do góry na tzw. koci grzbiet. To relaksuje i cudownie wpływa na nastrój przed powitaniem Nowego Roku. Zadbajmy również o postawę. Brzuch wciągnięty, pośladki, napięte, a barki do tyłu. Będziemy się świetnie prezentować. W momentach krytycznych, gdy napadnie nas chęć powtórzenia świątecznego obżarstwa - weźmy kąpiel! Najlepiej z solą morska, która ujędrnia skórę a masowanie gąbką poprawia ukrwienie i przemianę materii.