• Dziś jest, niedziela 05 wrzesień 2010r., imieniny: Doroty i Wawrzyńca
  • a
  • a
  • a

Wigilijne tradycje

  • Data dodania: 2009-12-06
Dodaj do ulubionych Drukuj artykuł: Wigilijne tradycje
Ocena: 5.00 / ilość głosów: 4

Wigilia Bożego Narodzenia to dla wielu z nas najważniejszy dzień świąteczny roku. W tym dniu zapomina się o wszelkich krzywdach, żalach, wybacza się ludzkie błędy i ułomności. Ludzie bez względu na stan, stopień pokrewieństwa, gromadzą się wspólnie, aby zaraz po rozbłyśnięciu pierwszej gwiazdy zasiąść do wieczerzy wigilijnej. W tym dniu nie ma kłótni, sporów wszyscy starają się być wyrozumiali dla innych, bardziej uczynni, serdeczni, a przecież ten dzień dla gospodyni śląskiej jest bardziej niż zwykle dniem wytężonej pracy, której celem jest uroczyste przyjęcie domowników przy suto zastawionym wigilijnym stole.


Przygotowania do tego uroczystego posiłku, o którym mówi się już kilka tygodni naprzód, rozpoczynają się parę dni wcześniej, kiedy to
zarabia się ciasto na pierniki, kupuje choinkę, rybę, która obowiązkowo pływać musi w wannie, przygotowuje ozdoby choinkowe, wybiera najładniejsze jabłka, aby wraz z orzechami ułożyć je na talerzu. W przededniu Wigilii w wielu domach wypieka się ciasta świąteczne takie, jak: „sztrucle" z makiem, pierniki drobne w kształcie serc, gwiazdek, rybek, pierniki z marmoladą, ciasteczka ze skwarek, ciasteczka orzechowe, parzy się mak na makówki, moczy suszone grzyby i owoce. W trakcie przygotowań do wieczerzy, wśród mieszaniny zapachów kiszonej kapusty, goździków, cynamonu i choinki, gospodynie nie tracąc czasu, kroją, szatkują a jednocześnie są już myślami przy pięknie zastawionym stole. Czasem ktoś zanuci pierwszą kolędę w tym dniu, kto inny zaproponuje pójście na Pasterkę,  ktoś wspomni z zaciekawieniem, co też znajdzie pod choinką, czy też jaki będzie przyszły rok.

 

Kiedy wszystkie potrawy są już przygotowane rozpoczyna się „szykowanie" stołu. Wiąże się to między innymi ze specyficznym zwyczajem
układania pod obrusem dla każdej osoby wysuszonych rybich łusek, słomy lub drobnych monet, które po zakończeniu biesiady każdy z obecnych na wieczerzy chowa skrzętnie do „sakiewki", aby przez cały rok nie zabrakło mu pieniędzy. Biały obrus śnieżnej niemal białości, bez załamań, przykrywa powierzchnię stołu. Najładniejsze naczynia dawniej gliniane, drewniane lub fajansowe, dziś fajansowe bądź porcelanowe umyte i wypolerowane z dodatkowym kompletem dla niespodziewanego gościa, układane są starannie w równych odstępach. Sztućce odpowiednie do wszystkich potraw są przygotowane przy każdym komplecie naczyń. Na białym talerzyku lub serwetce złożone są opłatki wigilijne. Stół udekorowany jest gałązkami choinki, często z wkomponowanymi w nie czerwonymi wstążeczkami, rzadziej z dodatkiem malutkich czerwonych lub białych świeczek, bombek, lub papierowych czy słomkowych dekoracji. Gdy stół jest już przygotowany, wszyscy domownicy ubierają odświętne stroje. Pod choinkę składa się prezenty, a gospodyni wnosi potrawy. Wszyscy domownicy stają przy swoich miejscach wyznaczonych przez głowę rodziny - ojca, który rozpoczyna modlitwę przed przyjęciem posiłku. Zwyczaj ten jest równie ważny jak dzielenie się opłatkiem i życzenie sobie nawzajem wszelkiej pomyślności, po którym można wreszcie zasiąść do stołu. Najbardziej na tę chwilę czekają zwłaszcza dzieci, gdyż wygłodniałe po całym dniu postu nie mogą oprzeć się pokusie jedzenia. A jest przecież co jeść.

 

Dotychczas komentarzy: 25

    • ~alexa
    • 2009-12-06 17:47:53

    Dla mnie to święta rzecz :) jestem tradycjonalistką bo tak zostałam wychowana. Rodzice mnie tego nauczyli. Mój mąż był ogromnie zdziwiony jak zobaczył z jaką werwą szykujemy świeta :) kocham to :)

    • ~maja
    • 2009-12-06 17:48:57

    U nas jest zawsze problem gdzie wigilie spędzimy. Czy u teściowej czy o rodziców :( w tym roku do teraz nie wiem :(

    • ~alexa
    • 2009-12-06 17:52:28

    maja a nie możesz po prostu zostać z mężem w domu a po wigilii odwiedzić rodziców i teściową?

    • ~Zoska
    • 2009-12-06 17:53:17

    no właśnie to jesr problem. większość ludzi kłóci się u kogo sie spędzi te wigilię

    • ~maja
    • 2009-12-06 17:54:37

    Było by fajnie ale za duża odległość. Gdybyśmy mieli odwiedzić rodziców i teściów musielibyśmy przejechać przeszło 100 km :( tak czy inaczej ktoś się obrazi :(

    • ~Zuzka
    • 2009-12-06 17:55:29

    Ja z mężem każdą Wigilię spędzamy u siebie, bez gości. i jest ok. a w odwiedziny jedziemy w pierwsze święto.

    • ~Ola
    • 2009-12-06 17:57:43

    co roku jest to samo :( w biegu na dwie wigilie. powiedziałam dosyć i spędzamy święta sami. w sumie przykro bo jednak rodzina to rodzina.

    • ~Kaja
    • 2009-12-06 17:58:51

    a czemu nie urzadzic wigilii u siebie i nie zaprosic wszystkich??????

    • ~maja
    • 2009-12-06 17:59:41

    M3 a rodzina musi sie przespac. a jakos nie wyobrazam sobie zeby rodzice z tesciami byli razem w pokoju :(

    • ~Zuzka
    • 2009-12-06 18:00:48

    Dokładnie :( nie ma problemu jak rodzina mieszka w tym samym miescie :(

    • ~Pati
    • 2009-12-06 18:02:33

    Moja teściowa mieszka sama, a rodzice są gościnni. Po prostu teściowa jest u nas w wigilie.

    • ~Ewa
    • 2009-12-06 22:24:21

    mam ten sam problem. jak co roku gdzie spędzamy święta. ciężko zebrać wszystkich razem, zwłaszcza jak posiada się rodzeństwo, które ma swoją rodzinę. U nas z kolei jest tak że i ja i siostra chciałybyśmy mieć mame u siebie. Razem nie da rady, bo siostra zaprosiła też teściową więc byśmy się nie pomieścili. ah problemy :(

    • ~smutna
    • 2009-12-06 22:27:01

    Macie dziewczyny ogromne szczęście ze możecie z rodzicami i rodzinka siadać do wigilii, ja nie niestety nie mam. jestem za granicą więc te święta bedą baaaaaaaaaaaardzo smutne :(

    • ~Natka
    • 2009-12-06 22:29:24

    zazdroszcze ludzia ktorzy tak kochają swieta i spedzaja je tradycyjnie w gronie swoich bliskich.Dla mnie swieta to tesknota, samotnosc i wieczny brak pieniedzy nawet na glupie ozdoby swiateczne. co roku chcialabym zasnac i obudzic sie dopiero w styczniu :(

    • ~Baska
    • 2009-12-06 22:32:19

    Nigdy nie będzie dobrze. Prawda jest taka że nie dogodzi się wszystkim. Albo jest problem u kogo spędzamy święta albo dla odmiany tak jak u Ewy trzeba się dzielić bliskimi, o ile tak można to ująć. My z mężem wciąż mieszkamy z rodzicami niestety więc poniekąd sprawa zalatwiona, pozostaje kwestia teściów, ale myślę że nie będzie problemów, bo mieszkamy blisko więc się odwiedzimy po kolacji. Ja mam też brata i pewnie do niego i jego żony też pojedziemy. Chyba tak będzie najlepiej :)

    • ~Zuzka
    • 2009-12-06 22:33:01

    Baśka zazdroszczę :) u Ciebie jakby problem nie istnieje :)

    • ~Ola
    • 2009-12-06 22:35:05

    Natka, nie wiem czemu masz takie smutne święta, ale może spróbujesz trochę optymistyczniej podejść do świąt :( w końcu to czas radosny. Nie pieniądze są najważniejsze :( ozdoby można z pasją zrobić samodzielnie. Skromnie nie znaczy gorzej. Głowa do góry i trzymam kciuki.

    • ~angela
    • 2009-12-06 22:35:43

    ja też bardzo lubię wigilie , prezenty i choinkę uwielbiam świąteczna atmosferę

    • ~Meg
    • 2009-12-06 22:36:58

    WIGILIA to jest cos pieknego cos co sie przezywa za kazdym razem inaczej radosnie milo i czule z rodzina :) ale się rozmarzyłam.

    • ~hanna
    • 2009-12-06 22:41:10

    u mnie Wigilia w tym raku bedzie wyjatkowa, bo wyczekane dziecko bedzie z nami :D

    • ~Cecylia
    • 2009-12-06 22:42:41

    u nas Wigilia bedzie u moich rodzicow. bedą rodzice, siostra z mężem, ja z mężem. tak sie zlozylo ze cala wigilie spedzimy z moimi rodzciami ... mojego męża rodzice nie zyja.

    • ~Lenka
    • 2009-12-06 22:43:25

    ja spedzam wigilię u teściowej :/ dla odmiany bo w zeszłym roku była z moimi rodzicami.

    • ~Aniczka
    • 2009-12-06 22:46:09

    A my w tym roku chyba zaliczamy dwie wigilie. Jeną u teściowej a drugą u moich rodziców.

    • ~Grazka
    • 2009-12-06 22:50:18

    a my wigilie spędzimy we dwoje :) potem będziemy się odwiedzać :)

    • ~ala
    • 2009-12-06 22:52:17

    U mnie pomysł na wigilię jest tylko jeszcze nie wiem gdzie ona się odbędzie byc może tak jak w zeszłym roku pojedziemy z tymi wszystkimi garami do babci.